Kiedy za weszo si do jego izby i stano przy piecu, aby najpierw milczco chon uroki odwiedzin, potem niby odchodzi, a jeszcze potem prosi o wstawiennictwo u starego, opowiada o zbitym parobku albo pyta, co z krow wtedy wanie stryj Wrbel owiadczy gono, e nie kto inny, a sam pan bg radzi mu kupi konia. 